Kilka dni temu uszkodził mi się mój zasilacz serwisowy. Rozebrałem na pierwszy rzut oka pomiary wskazały na przebite dwie diody w mostku prostowniczym. Wymieniłem jej dalej nic, no to mierzę dalej uszkodzony jeden z 3 tranzystorów mocy 2N3055 wymieniłem i zadziałało. Złożyłem do kupy podłączam obciążenie i po prau sekundach z obudowy leci siwy dym i znowu 0V Rozbieram sprawdzam diody wszystkie ok, tranzystory też gołym okiem nie widać skąd mógł polecieć ten dym, wiem że dużo osób stąd zajmowało się serwisem RTV więc może coś pomożecie
Schemat tego zasilacza mam i załączam tutaj
Cały mankament tego polega że nawet nie załączają się przekaźniki które włączają poszczególne uzwojenia trafa. Do tej pory sprawdziłem jeszcze drugi człon zasilacza na stabilizatorze 7812 i ten funkcjojnuje. Posprawdzałem tranzystory kluczujące przekaźnikami i też są sprawne. Wszystkie diody Zenera też są ok. Trafo oczywiście sprawne na każdym z uzwojeń wtórnych jest napięcie przemienne. Do wzmacniaczy operacyjnych które sterują tymi przekaźnikami dochodzi zasilanie. Ma ktoś jakąś sugestię co jeszcze można by sprawdzić ? może sam układ tych wzmacniaczy operacyjnych które sterują przekaźnikami ale nie przychodzi mi do głowy jak to sprawdzić jeżeli wzmacniacz pracuje w takiej konfiguracji, a nie mam takiego układu żeby podstawić bym musiał zamówić. Wszelkie rady i sugestie starszych kolegów po fachu mile widziane
Pomógł: 4 razy Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 174 Skąd: Kamienna Góra
Wysłany: 2010-10-20, 21:11
LM'y są bardzo tanie więc wymieniłbym je profilaktycznie ,sprawdź elka i tego TL431 też profilaktycznie podstaw. Uważaj na 2N3055 bo podobno masa jest na rynku jakichś malowanych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum